Dobudowa ganku – czy warto?

Ganek, inaczej zwany wiatrołapem, to pomieszczenie, które ma chronić przed zimnym powietrzem z zewnątrz czy przedostawaniem się do części mieszkalnej różnych zabrudzeń. Obecnie dużo inwestorów rezygnuje z takiego rozwiązania, zwłaszcza w nowoczesnych projektach budynków. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby dobudować ganek wtedy kiedy uznamy, że jednak przyda nam się takie dodatkowe pomieszczenie.

Jak to wygląda od strony prawnej? 

Decydując się na dobudowanie tzw. wiatrołapu, warto na początek dowiedzieć się jak to wygląda od strony prawnej. Czy będziemy potrzebowali jakichś zezwoleń? Co na ten temat mówią przepisy? Budowa przydomowego ganku, którego powierzchnia nie przekracza 35m2, nie wymaga specjalnych pozwoleń na budowę, wystarczy zgłoszenie do organu administracji architektoniczno-budowlanej. Ganek o większej powierzchni wymaga pozwolenia na budowę. 

Jakie materiały będą najlepsze? 

Najważniejsze, aby pasował on do wyglądu oraz elewacji budynku, musi więc być zaprojektowany w tym samym stylu. Jeżeli na dachu domu mamy blachy dachowe http://glinmet.pl/, to takie same powinny się znaleźć również na wiatrołapie. Problem może pojawić się kiedy mamy na dachu dachówki ceramiczne, a dach konstrukcji wiatrołapu wymaga czegoś lżejszego. Co wtedy? Z powodzeniem możemy użyć takiego materiału jak blachodachówka, ponieważ wizualnie jest bardzo podobna do tej ceramicznej i spośród szerokiej palety kolorów, bez problemu wybierzemy taki, który będzie pasował. Jest ona lżejsza od dachówek ceramicznych, więc nie będzie obciążać konstrukcji ganku. 

Dlaczego warto dostawić wiatrołap? 

Pomijając oczywiste funkcje tego pomieszczenia, bo jak sama nazwa wskazuje – chroni przed wiatrem i chłodem, ale dzięki takiej dobudówce zyskujemy dodatkowe miejsce na obuwie czy kurtki. Można też tam urządzić schowek na różne rzeczy – parasole, rolki czy rowerek dziecięcy, opcji jest dużo. Wiatrołap zapewnia też trochę prywatności, ponieważ dzięki niemu nie musimy wpuszczać do środka kuriera, listonosza czy nielubianej sąsiadki, która w jakimś celu przyszła na chwilę z wizytą. 


Dodaj opinię

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *